Patryk „Taksi ZRT” Malinowski to jeden z największych ekspertów w temacie gamingu mobilnego w Polsce. Zadaliśmy mu kilka pytań dotyczących esportu na urządzeniach przenośnych, a oto są efekty.

Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie tematyką gier mobilnych, jak długo się nimi zajmujesz?

Moje zainteresowanie grami mobilnymi sięga czasów dzieciństwa, gdy na swoim pierwszym Alcatelu z czarno-białym ekranem grałem w popularnego węża. Następnie przechodziłem przez różne gry RPG na moją Nokię 3110. Pamiętam, że trzeba było pobierać specjalne pliki JAVA, wgrywać je na telefon i dopiero grać. Były to fantastyczne gry z fabułą, coś pięknego, złote czasy.

W miarę upływu czasu postanowiłem swoje zainteresowanie grami mobilnymi przerzucić na YouTube. Był to rok 2016, gdy pojawił się Clash Royale. Zawsze lubiłem gry typu tower defense, a cechy wspólne Clasha z tymi grami skłoniły mnie, żeby spróbować. Tutaj też bronimy swojej wieży, ale przed prawdziwym graczem. Nie były to moje pierwsze próby gier mobilnych na YouTube, ale wtedy po raz pierwszy ktoś zaczął je dostrzegać.

Co było momentem przełomowym, gdy uświadomiłeś sobie, że gry mobilne mają potencjał?

Uświadomiłem sobie, że gry mobilne mają potencjał w momencie, gdy zobaczyłem ile osób je pobiera i w nie gra. Gdy zobaczyłem jakie zainteresowanie wzbudzają wśród społeczności, postanowiłem nagrywać Clash Royale na YouTube. Zauważyłem, że bardzo dobrze się to ogląda – nie tylko na odcinkach, ale też na żywo. Wbijanie trofeów, stawanie się coraz lepszym. Widzom się to spodobało.

Jak oceniasz wpływ Monte Snack na polską scenę gier mobilnych?

Myślę, że turniej Monte Snack #BRB ma naprawdę dobry wpływ na polską scenę gier mobilnych. Ludzie zaczynają dostrzegać kilka rzeczy: przede wszystkim, można na tym zarobić i przeżyć świetną przygodę. Dodatkowo cała inicjatywa Monte Snack #BRB jest okazją do spróbowania czegoś nowego. Bardzo podoba mi się inicjatywa odkrywania młodych talentów w formie Monte Snack #BRB Casters Academy. Bardzo często ludzie nie wychylają się, nie są przekonani do pokazania się światu. Akademia Casterów po prostu daje szanse ludziom na ujawnienie swoich umiejętności skomentowania gry, w którą grają dość długo.

Na finale turnieju Monte Snack #BRB Cup Brawl Stars poznałem Szczepana „CherryCzopka” Wałęgę. Chłopak w komentowaniu radzi sobie znakomicie, lecz nigdy wcześniej o nim nie słyszałem. To pewnie nigdy by się nie zmieniło, gdyby nie Monte Snack.

Wracając do turniejów. Według mnie każdy turniej, który zachęca ludzi do rywalizacji, jest super. Dzięki temu gracze nabierają motywacji do gry i treningów.

Jaka była twoja reakcja, gdy otrzymałeś szansę na udział w Monte Snack BRB?

Gdy dowiedziałem się, że będę komentować turniej Monte Snack #BRB Cup Brawl Stars, pomyślałem „O kurczę, ale to będzie wyzwanie!”, a ja wyzwania akurat lubię.

Patrząc na Monte Snack #BRB ze strony bardziej biznesowej, jako realizacji kampanii, było to bardzo ciekawe doświadczenie. Wymagające, ale wydaje mi się, że zdołaliśmy ten ciężar wyzwania udźwignąć. Jestem zadowolony z efektu i sukcesu, choć odczuwałem na początku mały stres – a co jeśli tego nie pociągnę?

Esport na płaszczyźnie gier mobilnych – jaką zwiastujesz mu przyszłość?

Moim zdaniem, przyszłość esportu na płaszczyźnie gier mobilnych, jest obecnie niewiadoma. Jeszcze wrócimy do momentu sprzed kilku lat, gdy w gry mobilne grał niemalże każdy.

Mówiąc o przyszłości, musimy pamiętać o ważnym aspekcie: nie zawsze mamy przy sobie komputer. Telefon jest zawsze „pod ręką”, przez co wejście na szybką rundkę w wolnym czasie jest łatwe do zrobienia i stanowi przewagę gier mobilnych. Rynek gier mobilnych przyciąga także tytuły dotychczas znane z PC-tów, na przykład Wild Rift, czyli kieszonkowy odpowiednik League of Legends. Wydaje mi się, że producenci będą szli w tym kierunku, aby każdy mógł grać w swoje ulubione tytuły niezależnie od miejsca, w którym się obecnie znajduje.